Cześć kruszynki :) Dzisiejszy dzień w sumie zwyczajny, nic się nie działo. Nie poszłam do szkoły i zostałam w domu. Waga na czczo z rana pokazała 59,7 kg. Więc jest w porządku, chciałabym na koniec tygodnia zobaczyć na niej przynajmniej 58, ale nie obrażę się jeśli spadnie więcej, w co nawet trochę wierzę ;)
Jeśli chodzi o bilans to tak średnio...egh...gdyby nie ten głupi rogalik...ale byłam rano trochę głodna, a on tak kusił :( Mam wyrzuty sumienia, jutro musi być lepiej!!
Bilans
Śniadanie:
rogalik (ok. 58g) z czekoladą (nie aż tak dużo, może łyżeczka)
Obiad:
2 większe kluski śląskie
dwie łyżki czerwonej kapusty
chochelka sosu
Kolacja:
oranżada w proszku
Kolacja:
oranżada w proszku
Jak widzicie, nie najlepiej mi poszło chyba, ale co się stało to się nie odstanie... :/ do jutra ;)